Stres: Od lęku do ekscytacji


Rozwijamy się dopiero poza naszą strefą komfortu

Poprzedni wpis dotyczył wprowadzenia do szerokiej tematyki związanej ze stresem. Za czasów studiów jeden z profesorów uniwersytetu powiedział, że stres można uznać za jedną z najbardziej "śmiertelnych chorób" na świecie. Oczywiście to była przenośnia, jednak coś w tym jest. Świat współczesny funduje nam potężną dawkę stresu na każdym kroku. Czy nie jest to jednak zbyt pesymistyczny pogląd? Tak zwane "życie w nieustannym stresie" odbija się mocno na naszym zdrowiu.

Fakt, że musimy wychodzić z naszej bezpiecznej strefy komfortu i mierzyć się z różnymi wyzwaniami jest po prostu częścią życia. Wszystko zależy od naszego nastawienia i przeformułowania myśli. Oczywiście, są sytuacje, które nas po prostu przerastają. Nasz sposób myślenia o wszystkich doświadczeniach może nam pomóc przezwyciężyć największe przeciwności losu.

Strach ma wielkie oczy

Wiele zależy od naszej wyobraźni. Jak wcześniej pisałem, optymalny poziom pobudzenia działa na nas mobilizująco. Pozostając w tematyce szkolnej. Jeśli mamy przed sobą małą kartkówkę, którą będziemy mogli w razie zlej oceny poprawić lub nadrobić innymi ocenami ale nasze doświadczenia i podejście sprawiają, że postrzegamy jej wynik jako kwestię niemalże życia i śmierci, to rodzi się w nas napięcie, które z dużym prawdopodobieństwem zaniży nasze osiągnięcia. Bez względu na wynik, całe zjawisko będzie nas kosztowało  dużo więcej energii, niż powinno. Jeśli podejdziemy do tego jednak ze spokojem oraz samodyscypliną, to bez względu na to, czy to będzie praca domowa, czy egzamin końcowy – nasz poziom napięcie (zwłaszcza w  drugim przypadku) zamiast nam przeszkadzać, będzie nam pomagał.

Dwie twarze jednej sytuacji

Ta sama sytuacja (egzamin, zawody, wystąpienie publiczne, randka) mogą być dla nas stresujące ale mogą wzbudzać w nas inne uczucia. Fizjologicznie lęk i ekscytacja są do siebie podobne. Jeśli nasze nastawienia (i myśli w głowie) są katastroficzne i myślimy o czarnych scenariuszach, to pojawi się lęk. Jeśli nasz wewnętrzny dialog pokierujemy w stronę pozytywną, odczujemy ekscytację. Nie jest to ani proste ani trudne. Czasem może się wcale nie udać zapanować nad naszym sposobem myślenia i wszystko będzie się sprowadzało do poczucia lęku i chęci ucieczki. W miarę doświadczeń możemy nauczyć się kierować nasze myśli w taki sposób, aby stresujące sytuacje budziły w nas ekscytację i motywowały do działania. 

Po pierwsze należy popracować nad uwolnieniem się od lęku przed popełnianiem błędów. Dobrym sposobem jest traktowanie ich jako wyzwania. Nie popełnia błędów ten, co nic nie robi. Egzamin sprawdza naszą wiedzę, zawody sprawdzają nasze umiejętności i możliwości panowania nad sobą, wystąpienie publiczne wzbogaca nasze doświadczenie i czyni nas pewniejszym w stosunku do ludzi, randka to miłe spędzenie czasu z drugą osobą.

Strach jest emocją. Lęk jest już głębszym i bardziej złożonym stanem. Jest on jednak dla nas impulsem do działania. Konsekwencje są zależne od naszych działań. Jeśli zapanujemy nad naszymi myślami, efektywnie podejdziemy do rozwiązania problemu. Jeśli damy się ponieść, lęk upośledzi nasz zdolności poznawcze, spowoduje niemoc zdezorientowanie lub chęć ucieczki.

W innych sytuacjach odczuwamy ekscytację. Zwykle towarzyszy nam większe poczucie pewności siebie i kontroli nad sytuacją. Im ważniejsze wydarzenie, tym większą energię w nas ono wzbudza.
Lęk możemy przeformułować w ekscytację, zmieniając nasz sposób myślenia. Oczywiście nie jest to zadanie specjalnie łatwe. Pomocna może być rozmowa z drugą osobą lub ćwiczenia  z użyciem kartki, na której możemy przykładowo zapisywać nasze myśli i je analizować oraz kształtować. Jest na to wiele sposobów (czy to warsztatowych czy terapeutycznych). Zmiany często dokonują się na poziomie nieświadomym i są bardzo subtelne. Możliwe jest jednak takie przekształcenie postrzegania przez nas zjawisk stresujących, aby były one dla nas motywujące.

Do metod relaksacyjnych, czyli obniżających poziom naszego napięcia zalicza się między innymi ćwiczenia oddechowe.

Słowa mają dużą moc. Spróbujcie zapisać swoje negatywne myśli i je przeformułować na bardziej korzystną formę. Przeczytajcie je kilka razy i potem za jakiś czas do nich wróćcie. Jest to co prawda metoda opisana na skróty. Zawsze to jednak mały krok w kierunku rozwijania swoich umiejętności psychicznych.

Im większy poziom lęku (silniejsza emocja) odczuwamy, tym łatwiej może być przekształcić ją w uczucie ekscytacji. Jeśli odczuwamy względny spokój, to ciężko może być wzbudzić w sobie uczucie ekscytacji.

Jeśli wykształcimy w sobie postawę wobec sytuacji stresujących jako wyzwań, które będą nas wzbogacać, nasze życie nabierze zupełnie innego wymiaru. Wymaga to pracy (jak i wszystkie inne rzeczy). Jednym przychodzi to łatwiej. Inni muszą włożyć w to wiele wysiłku. Jedno jest pewne – bez pracy nad sobą nie ma efektów.

Rafał Wiśniewski
psycholog

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jak radzić sobie ze stresującymi sytuacjami – ćwiczenie na zmianę sposobu myślenia

Strach w obliczu zagrożenia epidemicznego – koronawirus

Każdy ma jakiś talent