Jak zaplanować naukę zdalną
Jak zaplanować naukę zdalną
Nauka, jak praca
-jest obowiązkiem i prędzej, czy później zostaniemy z tego rozliczeni.
Jeśli nie przez innych, to na pewno przez samo życie.
W obecnej sytuacji szkoły wdrażają nauczanie zdalne. Dla
uczniów jest to wyzwanie pod wieloma względami. Niektórzy mogą mieć utrudnione
warunki do nauki (duża ilość domowników, rodzeństwo itp.). Inni mogą mieć
trudności wynikające z nieradzenia sobie w związku z uleganiem pokusie
„wolności” czy też innym zajęciom (mam tu na myśli dość powszechne socialmedia,
gry, filmy czy wertowanie Internetu w poszukiwaniu nieistotnych informacji).
Od czego zacząć?
Przede wszystkim od motywacji. Jaki jest cel nauki? Oceny,
ambicje, oczekiwania, obowiązek? Żeby sobie ułatwić i uprzyjemnić czas spędzony
na realizacji obowiązku szkolnego, należy przyjrzeć się własnym potrzebom.
- · Chęć bycia coraz lepszym i bardziej skutecznym.
- · Chęć sprawdzenia swoich możliwości i rozwijania swojego intelektu.
- · Chęć zaspokajania potrzeby osiągnięć i budowania poczucia własnej wartości.
- · Chęć rozwijania swoich umiejętności życiowych.
- · Może wyjątkowo dojrzałe myślenie długofalowe – jaki wpływ na moją przyszłość będzie miało to, co robię dzisiaj?
Tak, jak dom składa się z cegieł, tak całokształt naszego
funkcjonowania składa się z najdrobniejszych czynności, zachowań i nawyków.
Warto zatem wyrabiać sobie te nawyki, które będą się przekładały na komfort i
jakość naszego życia – zarówno doczesnego jak i przyszłego.
Trzeba wyjść ze strefy komfortu.
I tu pojawia się pierwsze wyzwanie. Zarówno z perspektywy
psychologa jak i trenera sportowego jednoznacznie jestem w stanie stwierdzić,
że tak jak efektywny trening nie obejdzie się bez wejścia w obszar dyskomfortu,
tak i każda inna forma nauki czy rozwoju się przed tym nie uchroni.
Jak zatem uczynić ten czas bardziej efektywnym? – co zmniejszy uczucie dyskomfortu i da
poczucie satysfakcji?
#Strategia nauki zdalnej
Przegląd sprzętu – czym dysponujemy.Niektórzy mają dostęp do swojego komputera, telefonu i
tabletu a inni nie mają komputera, jest jeden komputer na wiele osób albo mają
sprzęt elektroniczny, na którym ciężko będzie pracować.
Warto przypomnieć, że kiedyś (o zgrozo, wcale nie tak dawno)
nie było smartfonów, tabletów a szczęśliwymi posiadaczami komputera w domu byli
tylko nieliczni. Wszyscy jednak świetnie dawali sobie radę.
- Zatem, pierwszy krok, to przygotować sprzęt i narzędzia do pracy. Jeśli to komputer – warto uporządkować przynajmniej część plików, oczyścić pulpit i przygotować specjalne foldery z podziałem przynajmniej na przedmioty. Warto wprowadzić również jakiś porządek w kategoryzowaniu materiałów dla poszczególnych przedmiotów. Podobnie z innymi urządzeniami. Pamiętajmy też o zeszytach, książkach i innych artykułach biurowych.
- Kolejną sprawa, to wprowadzenie własnego regulaminu nauki. Jeśli z danych urządzeń korzysta kilka osób – należy wprowadzić zasady ich użytkowania.
- Czas nauki warto rozpocząć od przygotowania przestrzeni – złożone łóżko, przewietrzony pokój i porządek przy biurku (czy jakimkolwiek innym miejscu nauki). Warto również zadbać o czynności higieniczne i ubiór. Nauka w piżamie nie będzie efektywna.
- Powinniśmy wystrzegać się wszelkich rozpraszaczy. Jeśli komuś jest łatwiej uczyć się z muzyką – słuchawki mogą być pomocnym gadżetem. Unikajmy wchodzenia na portale społecznościowe oraz innych czynności internetowych bez wyraźnej potrzeby. To tylko nas rozproszy i utrudni powrót do nauki.
- Zaplanujmy czas pracy. Jest on umowny, warto jednak przyjąć pewne założenia w celu wprowadzenia higieny nauki. To przyniesie uczucie komfortu i polepszy efekty, jednocześnie pozwalając nam zaoszczędzić energię. Przyjmijmy, że jeden cykl nauki to jedna godzina (wliczając w to czas na przerwę).
a.
Pierwsze 5 minut na przygotowanie materiałów i
rozeznanie się w temacie. Ważne, żeby dotyczyły konkretnego obszaru. Nie należy
jednocześnie mieszać przedmiotów ani rozdziałów. Pozostańmy zatem przy jednym
przedmiocie, jednym rozdziale a jeśli trzeba – przy jednym zagadnieniu.
b.
Kolejne 10 -15 minut to czas na analizę
zebranych materiałów. Dobrym rozwiązaniem będzie zapoznanie się z treścią
materiału bez przykładania większej uwagi do nauki. Jest to czas na analizę
treści.
c.
Kolejne 15 minut to czas, gdzie możemy
wykorzystać potencjał naszej maksymalnej koncentracji, aby przetworzyć dany
materiał w postaci własnych notatek czy też nauczyć się na pamięć z
przygotowanych materiałów.
d.
Pozostały czas – ok. 15 – 20 minut poświęćmy na
rozwiązywanie zadań oraz powtórkę materiału. Nasz mózg jest zmęczony nabywaniem
nowych informacji a powtórki pomogą nam utrwalić dany materiał.
e.
Pozostaje nam 10-15 minut czasu do zakończenia
danego cyklu godzinowego. Tutaj jest czas na odpoczynek. Oczywiście oglądając
filmy w Internecie, rozmawiając ze znajomymi czy przeglądając facebooka nasz
mózg nie odpocznie. Wręcz przeciwnie, będziemy bardziej zmęczeni. Można
popatrzeć przez okno, najlepiej otwarte – dzięki temu nasz wzrok odpocznie a my
się dotlenimy. Proponuję zrobić sobie herbaty, lub posiedzieć w ciszy choćby te
3 minuty. Najlepiej z zamkniętymi oczami. Uważajcie, żeby nie zasnąć. Ponadto
zbytnie rozluźnienie utrudni Wam powrót do nauki. To ma być krótka przerwa.
Warto zatem zawczasu ustawić sobie timer.
f.
Po krótkiej przerwie wracamy z nową energią w
kolejny, godzinny cykl nauki.
Jest to przykład uporządkowania swojego czasu nauki.
Oczywiście, może on być modyfikowany w zależności od potrzeb i możliwości.
Należy jednak przestrzegać pewnej dyscypliny. Pomoże to nam być bardziej
efektywnymi, da poczucie satysfakcji oraz sprawi, że po skończonej nauce
będziemy mogli w pełni swobodnie cieszyć się pozostałym, wolnym czasem.
Rafał Wiśniewski
psycholog
Komentarze
Prześlij komentarz